A jednak nigdy nie przyzwyczaje się do pożegnań. Sądziłam, że to jedna ze sztuk, której można prędzej czy później się nauczyć. Będę cierpliwa, między mną a lutym wieczności nie ma. Kakao, coś słodkiego zawsze może poprawić humor, w razie braku poprawy podwoić dawkę.
Nieogarnięte buzie, mokre włosy- nieważne!
od ciężkiej depresji ratowały mnie Ania z Paciom :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz